Siedzę w domu z dzieckiem i się obijam.

Co jest lepsze? Siedzenie w domu z dzieckiem, czy praca, podczas gdy ma się małe dziecko? Oczywiście nie każdy stoi przed takim wyborem, bo niektórych życiowa sytuacja zmusza do bardzo szybkiego powrotu do pracy i nikt ich nie pyta, co by woleli… Temat jest ostatnio bardzo często poruszany przez blogerów i nie tylko, dlatego i ja postanowiłam dorzucić do dyskusji swoje 3 grosze. Continue reading „Siedzę w domu z dzieckiem i się obijam.”

Życzliwe porady, które robią z ciebie złą Matkę

Wielu ludziom wydaje się, że dziecko jest sprawą ogółu społecznego. Od momentu narodzin… a nie! właściwie od momentu poczęcia ludzie interesują się tobą i twoim dzieckiem, obdarzając je należytą troską. Kto przeżył ciążę i nie usłyszał choć raz uwag o tym, co ma jeść, pić, czego nie robić?- ręka w górę! Z uśmiechem na ustach wspominam te mniej lub bardziej życzliwe porady, które wtedy często brałam sobie do serca w trosce o Maleństwo. Teraz pewnie mądrzejsza o swoje doświadczenia, wiem, że słuchać trzeba przede wszystkim siebie, a rady innych brać z przymrużeniem oka. Continue reading „Życzliwe porady, które robią z ciebie złą Matkę”

Projektor i lampka Żabka BRIGHT STARTS

Zbliża się okres świąteczny,  a w sklepach zaczyna się prezentowy szał, który chyba wszystkich rodziców przyprawia o zawrót głowy. Co kupić, żeby nie przepłacić, żeby zainteresować dziecko na dłużej, dać mu bezpieczeństwo i komfort użytkowania, a także zadbać o jego rozwój adekwatny do wieku? Continue reading „Projektor i lampka Żabka BRIGHT STARTS”

5 rzeczy, których NIE MOŻESZ ROBIĆ jeśli masz wymagające dziecko

Całymi dniami nosisz dziecko na rękach, a w przerwach kiedy nie dajesz już rady uspokajasz dziecko piersią. Nie masz czasu umyć zębów. Pójście do toalety, zawsze odbywa się w towarzystwie, a w przeciwnym razie narażasz się na bezzwłocznie uruchomioną syrenę alarmową, którą usłyszy całe osiedle, a jego mieszkańcy z pewnością bezbłędnie oskarżą cię o krzywdzenie potomka. Nie pamiętasz jak smakuje ciepła herbata, a kawy już nawet nie robisz, żeby czasem bobas nie wyssał z mlekiem matki ani odrobiny kofeiny, bo każda kolejna dawka pobudzenia wydaje się przerastać twoje możliwości. Nawet, gdy dziecko na chwile zamilknie, w twoich uszach ciągle rozbrzmiewa płacz. Nie pamiętasz już jak brzmi cisza. Gdy uda ci się uśpić dziecko, przestajesz się poruszać. Nie ma mowy o czasie dla siebie. Starasz się wstrzymać nawet oddech, żeby go nie obudzić, nie mówiąc o przeraźliwym lęku przed skrzypnięciem podłogi lub fotela. Jeśli nie masz w domu dziecka o wysokich potrzebach, to pewnie te wszystkie rzeczy wydadzą ci się absurdalne i niezrozumiałe. Ale jeśli te rzeczy są ci bliskie, to pamiętaj o 5 rzeczach, których NIE MOŻESZ robić:

  1. Nie porównuj swojego dziecka. To przede wszystkim. Wiem jak to jest, jak słuchasz tych opowieści o idealnych dzieciach. Oczywiście idealne dzieci nie istnieją, ale przy twoim właściwie każde wydaje się takim być. Szukasz pocieszenia wypytując koleżanek, kiedy ich dzieci pierwszy raz przespały noc, albo kiedy zaczęły się bawić same. Przegrzebujesz fora internetowe, czytasz artykuły i próbujesz wszystkich niezawodnych metod, które „działają na każde dziecko”. I wreszcie dochodzi do ciebie, że twoje dziecko nie da się uspokoić żadnymi metodami, które”zawsze się sprawdzają”. Dzieci są różne. Nie ma sensu ich porównywać. Też nie czułabyś się dobrze, gdyby ktoś powiedział, że znalazł idealną metodę działające na wszystkie kobiety. Przecież to trochę obraźliwe, tak jakbyśmy wszystkie miały być takie same i lubiły to samo. Tak samo ma dziecko. Ono jest indywidualnością i to, że ktoś z twoich znajomych nawet nie czuje, że ma dziecko, bo właściwie tylko śpi i je, to nie znaczy, że u ciebie też tak powinno być.
  2. Nie obwiniaj siebie. Zawsze w twoim otoczeniu, znajdzie się sporo osób,które z przyjemnością ci doradzą: „Przyzwyczaiłaś do noszenia, to teraz masz”, „Po co go tak otulasz, bez tego też by zasnął”, „Jak go tak będziesz ciągle kołysać, to bez tego nie będzie umiał zasnąć”, „Te szumy są niezdrowe, moje dzieci spały bez tego i nie miały problemów” i wiele wiele innych. Z pewnością robisz coś źle, bo przecież dzieci Twoich znajomych śpią ładnie i bawią się same. Twoja mama i teściowa wychowały dzieci, a przecież nie nosił ich całymi dniami, ani nie usypiały do 3 nad ranem. Te ciągłe złote rady, doprowadzają cię do myślenia, że to naprawdę twoja wina. Jeśli trafiło ci się dziecko, które ma duże potrzeby, to musisz nauczyć się go sama i nikt ci nie da gotowego rozwiązania, a szczególnie nie da ci go ktoś, kto odkładał dziecko do łóżeczka i ono samo zasypiało. Nie daj sobie wmówić, że wymagające dziecko, to twoja wina. Rób swoje, nawet jeśli wszyscy dokoła doprowadzają cię do szału sugerując dobitnie, że sama sobie tak wychowujesz dziecko, to teraz masz.
  3. Nie staraj się zmieniać swojego dziecka. Ot, taki banał. Ale przecież, jak tak masz już dość słuchania od innych, że źle wychowujesz swoje dziecko, to chwilami sama zaczynasz w to wierzyć i ciągle borykasz się z jego opornością na te wszystkie niezawodne metody twoich cioć „dobra rada”. Nie ma sensu ciągła walka z tym jakie jest twoje dziecko. Przez to co raz bardziej wpędzasz siebie w dół i budujesz barierę niezrozumienia między sobą a maluchem. To nie robot. Nie każ mu się zmieniać, bo przecież w ten sposób okazujesz mu swój ciągły brak akceptacji, a to już w okresie niemowlęcym zaczynasz budować w dziecku pewność siebie. Nie zabieraj mu tego. Nie chodzi mi o to, że masz mu na wszystko pozwalać. Ale pozwól mu na bliskość, której potrzebuje i akceptuj. Na pocieszenie powiem ci, że z „niegrzecznych” (czyt.wymagających) dzieci wyrastają najmądrzejsi i najinteligentniejsi ludzie.Więc chyba nie warto w nich gasić potencjału, który mają?
  4. Nie rób wszystkiego sama! Wszystko co robisz skupia się wokół twojego malucha. Nie masz czasu, żeby zadbać o siebie i swoje potrzeby. Każdego dnia tylko liczysz na to, że uda ci się znaleźć te 5 minut, a gdy dziecko pada ze zmęczenia po godzinie noszenia, pospiesznie biegniesz wywiesić pranie, które kisi się w pralce od kilku godzin. Dziecko czuje twój stres. Czuje, ze mama nie jest wypoczęta, ciągle chodzi zdenerwowana, spięta i nosi w sobie jakiś brak. Nie oszukujmy się. Każda z nas potrzebuje czasu dla siebie. Potrzebujemy choćby tych 30 minut dziennie, w których zrobimy to, co naprawdę lubimy. Ciepła herbata, SAMOTNE (czyt. bez dziecka) wyjście na  spacer, rozmowa telefoniczna, kąpiel z pianką i ulubioną muzyką,a może nawet kino, bo właśnie grają „Bridget Jones 3”. Być może mamie wymagającego malucha, wyda się to egoistyczne. Zostawia swojego malucha z mężem, albo babcią i robi coś dla siebie. Ale jest dokładnie odwrotnie. Tylko szczęśliwa mama może dać szczęście swojemu dziecku! Dlatego zadbaj o siebie i przez 30 minut dziennie zapomnij o dziecku i przypomnij sobie o sobie! Nie jesteś tylko matką – jesteś też kobietą!
  5. Nie trać nadziei. Pamiętaj, że nic nie trwa wiecznie. Potrzeby dziecka się zmieniają i być może za jakiś czas będziesz mogła z ulgą odetchnąć, bo okaże się, że ten „gorący” okres minął. Wtedy może jeszcze zatęsknisz za tym ciągłym przytulaniem i każdą chwila razem. Dlatego cierpliwie czekaj i pamiętaj, że nawet najcięższe chwile – miną!

 

Jeżeli jesteś mamą „hajnida”, a mimo to udało ci się dotrzeć do końca tego wpisu, to już jest jakiś mały sukces 🙂 Ja z niedowierzaniem, ale jednak muszę stwierdzić, że po kilku podejściach, w końcu, udało się sklecić ten post, ze zbieranych na kartce myśli 🙂

 

 

Gdy zostajesz mamą wsiadasz do pociągu, który nigdy się nie zatrzyma

Stałam na peronie, czekając na swój pociąg. Obok mnie było mnóstwo ludzi. Oni też czekali. Jedni młodsi, drudzy starsi. Niektórzy z nich czekali już bardzo długo, inni dopiero przyszli. Mi bliżej było do tej drugiej grupy. Byłam pełna nadziei. Wierzyłam, że podróż, która ma się rozpocząć, gdy wsiądę do pociągu będzie najpiękniejszą w życiu. Wiedziałam też, że będzie wyzwaniem. I przyznam się Wam, że czasem się trochę tego bałam. Bałam się wsiąść. Ale ostatecznie bardziej chciałam, niż się bałam, dlatego też nie zawróciłam z tego peronu i nie wróciłam do domu.  Continue reading „Gdy zostajesz mamą wsiadasz do pociągu, który nigdy się nie zatrzyma”

To naprawdę działa, czyli 5 porad dla mam niemowlaków!

Ostatnio prosiłam Was o wypełnienie ankiety na temat karmienia, zachowania i snu niemowląt. Na podstawie Waszych odpowiedzi, udało mi się zauważyć pewne tendencje, które zebrałam w liście poniżej. Są to skuteczne metody, oraz zależności zachowania dzieci od naszego postępowania z nimi. Ciekawa jestem, czy będą one dla Was zaskoczeniem, czy wręcz przeciwnie. U mnie właściwie wszystko to się sprawdza! Continue reading „To naprawdę działa, czyli 5 porad dla mam niemowlaków!”

Nie porównuj mnie, Mamo!

Każde dziecko jest inne. Banał, ale jednak często o tym zapominamy. Przy pierwszym dziecku – wszystko jest nowe. Pierwszy raz obserwujemy jak dziecku zmienia się każdego dnia na naszych oczach i robi to w swoim własnym tempie. Wszystko jest zaskakujące. Mam wrażenie, że większość z nas w tym okresie zadaje sobie pytania: „Czy to jest normalne, że jeszcze nie siada?”, „Czy to jest normalne, że chce być przy piersi cały dzień?”, „Czy to jest normalne, że płacze na widok obcych?” itd. Tych pytań jest całe mnóstwo. Z kolei kobieta, która zostaje matką po raz drugi nie uniknie porównywania z pierwszym dzieckiem, bo „starsze już chodziło w tym wieku”, albo „przesypiało już całą noc”. Ciągle porównujemy… z dzieckiem sąsiadów, znajomych, czy starszym rodzeństwem. Continue reading „Nie porównuj mnie, Mamo!”

Dlaczego nie biorę udziału w czarnym proteście?

Cała Polska protestuje. Na facebooku co chwilę widzę kolejne osoby zmieniające zdjęcia profilowe na czarne. W telewizji prawo do aborcji stało się tematem numer jeden. Pojawia się masa artykułów w internecie. A na ulicę wychodzą kobiety w czerni, które chcą walczyć o swoje prawa. O co chodzi? O akcję przeciwko ustawie zakazującej całkowicie aborcji. Większość z protestujących jest za tym, żeby pozostać przy dotychczasowym prawie, które zezwalało na wykonanie aborcji w trzech przypadkach. W tym wpisie chcę się przyglądnąć temu, o jakie prawo chcą w rzeczywistości walczyć kobiety w czerni. Continue reading „Dlaczego nie biorę udziału w czarnym proteście?”

Jak uśpić dziecko?

Zagadnienie stare jak świat. Chyba wszyscy rodzice, którzy doświadczyli wielogodzinnego usypiania, przeciągającego się nieraz do 2-3 nad ranem, marzą choćby o jednej spokojnej nocy i o przespaniu kilku godzin pod rząd, oraz o spokojnym śnie Malucha, który przecież ciągłe płacze i sam również się męczy. Continue reading „Jak uśpić dziecko?”

Jak chustonoszenie odmieniło nasze dni

Chusty mają swoich zwolenników i zagorzałych przeciwników. Ciężko być obojętnym, bo kto choć raz spróbuje, to zrozumie -trudną do opisania, a łatwą do poczucia- różnicę między chustą, a każdym innym sposobem noszenia dziecka. Ja jakiś czas temu dołączyłam do wielkich miłośników chust. Chusta odmieniła nasze dni. I nie ma w tym zdaniu ani odrobiny przesady. Continue reading „Jak chustonoszenie odmieniło nasze dni”