Mężczyzna przy porodzie – TAK czy NIE?

Kiedyś uważałam, że porody rodzinne to bardzo dziwna moda. Po prostu ludzie chcą na siłę wszystko robić razem, nawet w tak intymnej i ważnej chwili, jaką są narodziny dziecka. Uważałam, że poród jest czymś co dotyczy tylko kobiety. Podobała mi się wizja, że mężczyzna nie widzi swojej kobiety wśród bólu, potu i łez, ale wchodzi dopiero w momencie finałowym, gdy dziecko jest już na świecie. Nie dlatego, że się brzydzi, ale dlatego, że od pomocy są lekarze i położne, a rola faceta zaczyna się już później. Wyobrażałam sobie swój poród i męża, który stoi zestresowany pod drzwiami ze zmiętym kwiatuszkiem w ręku. Chodzi w kółko, minuty mijają mu jak godziny i niecierpliwie oczekuje położnej, która wyjdzie i poinformuje go, że dziecko jest już na świecie. A wtedy on wkroczy  do akcji. Continue reading „Mężczyzna przy porodzie – TAK czy NIE?”