Ciążowe aktywności

Od kiedy jestem na zwolnieniu lekarskim, bardzo dużo osób pyta mnie o to, czy nie nudzę się nic nie robiąc i siedząc w domu. Właśnie dlatego zdecydowałam się napisać ten wpis o tym jak wygląda mój dzień i o tym, że ciąża nie musi oznaczać „niecnierobienia”.

Otóż odpowiadając na nieco retorycznie zadane pytanie: nie, nie nudzę się, co więcej mam dużo aktywności, na które już od wielu lat nie miałam czasu, i które wreszcie mogę podjąć. I wcale nie mówię tutaj tylko o nadrabianiu zaległości w serialach i książkach czy wysprzątaniu mieszkania na błysk 🙂 Co można robić ciekawego w wolnym czasie? Posłuchajcie!

Uważam, że każdy wolny czas jest okazją do tego żeby się rozwijać. Oczywiście nie tylko w dziedzinach zawodowych. Dla mnie to okazja też do rozwoju osobistego, pracy nad sobą i podejmowania nowych, ciekawych wyzwań.

Nauka języków obcych

Być może też już wielokrotnie doświadczałyście tego, jak bardzo języki są przydatne w pracy. I właściwie nie tylko w pracy. Znajomość języków to takie okno na świat- otwiera nam różne drogi. Już tyle razy miałam postanowienie, że zacznę pracować nad językami, ale szybko optymizm mi mijał w obliczu nawału pracy i innych zajęć. Teraz jednak postanowiłam nie szukać wykrętów i podjąć regularną naukę. Przede wszystkim zainwestowałam w naukę języka angielskiego. Wybrałam aplikację Duolingo, którą ktoś mi kiedyś polecił i od kiedy ją poznałam, zakochałam się w niej i świetnie mi się z nią uczy! Dlatego polecam ją też Wam (jeśli ktoś jeszcze jej nie zna 🙂 )  Poświęcając dziennie 20 minut na naukę słówek, nawet tego nie zauważam i za każdym razem jak wchodzę na stronę i widzę ile tematów już przerobiłam, to doceniam moc systematyczności.

W zdrowym ciele, zdrowy duch

Drugą moją aktywnością, którą podejmuję regularnie (staram się o to, by regularnie oznaczało: codziennie:)) jest sport. Ciąża oczywiście ma swoje ograniczenia, więc nie można robić wszystkiego, co by się chciało. Ale w jakiś sposób różne dolegliwości, są takim motorem napędowym, żeby ruszyć się z łóżka, fotela czy krzesła. Na bóle miednicy, kręgosłupa, czy mięśni nie ma chyba żadnego cudownego leku, który złagodzi wszystkie objawy. Po prostu trzeba regularnie się gimnastykować. Znowu mówię tu o 15-20 minutach dziennie, bo tyle czasu na to poświęcam. To nie dużo, prawda? Ale fakt  powtarzania tych czynności codziennie, sprawia, że efekty są bardzo przekonujące!

Nowe hobby

Ostatnio przyglądając się tamu, co robią młode Mamy i szukając jakiejś inspiracji dla siebie, natrafiłam na „Scrapbooking”. Wiedziałam o tym, że sporo osób zajmuje się teraz zdobieniem albumów lub samodzielnie wykonanych kartek, choć nigdy wcześniej nie spotkałam się z tą nazwą. Zainteresowałam się tematem, zebrałam materiały i postanowiłam też spróbować. Mam nadzieję, że już niedługo na blogu będę mogła podzielić się z Wami pierwszymi efektami mojej nowej pasji 🙂

Rozwój zawodowy

Ostatnią rzeczą, o której chciałam napisać, jest rozwój zawodowy. Ja pracuję w branży IT. Technologia cały czas idzie do przodu. Nie idąc na przód, cofamy się. W moim zawodzie, stagnacja jest chyba największym grzechem. Wiem, że w wielu innych dziedzinach jest podobnie. Dlatego  postanowiłam pracować nad tym, żeby ciągle się rozwijać w swoim zawodzie. Teraz jestem na zwolnieniu lekarskim i pewnie praca po kilka godzin dziennie przed komputerem, byłaby już dla mnie zbyt uciążliwa, ale nie oznacza to, że muszę zupełnie porzucić wszystko co z tym związane. Staram się przynajmniej dwa razy w tygodniu znaleźć czas na programowanie. Dzięki temu mogę być na bieżąco z technologią i ciągle idę do przodu. A co najważniejsze: wreszcie mam czas na realizację swoich własnych projektów, więc w swojej pracy staję się bardziej samodzielna.

Jak więc widzicie, ciąża nie musi być nudna. Może być to okazja do podejmowania nowych aktywności i rozwijania siebie.

Ciekawa jestem czym Wy zajmujecie się w ciąży? Czy ten czas kojarzy Wam się z nudą, czy wręcz przeciwnie?:)

 

Podoba Ci się ten post? Jeśli tak, zostaw komentarz lub daj mi like na fb.  To mnie bardzo motywuje i dzięki temu wiem, że to co robię MA SENS!

Dziękuję!