Dlaczego warto iść na Szkołę Rodzenia?

Opinie na temat szkół rodzenia są różne, jednak dotychczas nie spotkałam zasadniczo żadnych zdeterminowanych ich przeciwników. Spotkałam się jednak kilkukrotnie z opinią, że jest to zbędne, bo jeśli chodzi o sam poród i późniejszą opiekę nad dzieckiem, to i tak wszystkiego trzeba się nauczyć samemu i w praktyce. W pewnym stopniu się z tym zgadzam, bo przecież nie można ukrywać, że nie da się nauczyć przewijania ani przebierania słuchając czyichś opowieści. Nie da się też nauczyć rodzić, czytając poradniki i książki na ten temat. Mimo to, uważam, że warto iść na szkołę rodzenia i gdybym mogła, chętnie poszłabym jeszcze raz. Dlaczego? Poniżej kilka argumentów 🙂

Wiedzę dotyczącą porodu czerpię z pierwszej ręki

Wokół porodu, tego jak wyglądają warunki w danym szpitalu i jakie są procedury krąży wiele mitów. Poza tym dużo rzeczy, które wiemy, opiera się na doświadczeniach pojedynczych osób, które znamy. Dlatego uważam, że mi bardzo dużo dało zestawienie tych swoich wyobrażeń i tego co „wiem ze słyszenia”, z tym co na ten temat uważają i mówią lekarze i położne, które na co dzień odbierają porody. Poza tym mają też swoje indywidualne spostrzeżenia, które mogą być cenne. Pamiętam, że jedna z położnych zwróciła uwagę na to, że często stres powoduje, ze kobiety w ogóle nie słuchają tego, co się do nich mówi i nie współpracują. W ogóle nie myślałam o tym wcześniej w takich kategoriach, że takie rzeczy też mogą bardzo utrudnić i opóźnić poród. Dużo tam było takich inspirujących myśli, o tym jak się do tego momentu przygotować również psychicznie.

Poruszano ważne tematy, na które sama pewnie bym nie wpadła

Nie wszystkie wykłady zapierały dech w piersiach. Na niektórych można było nawet przypomnieć sobie studenckie czasy i rozglądać się za jakąś krzyżówką lub sudoku, żeby nie zasnąć. Ale zawsze była chociaż jedna taka myśl, uwaga, albo chociaż pytanie kogoś z sali, dla którego warto było siedzieć 1,5 godziny. Zaletą tego, że na szkole rodzenia jesteśmy całą grupą jest to, że nie zawsze sama wpadnę na jakiś pomysł, temat lub pytanie, ale jeśli zrobi to ktoś inny, to ja też skorzystam z odpowiedzi. Wiele razy okazało się to bardzo przydatne!

Otrzymałam dużo praktycznych rad

Na warsztatach z opieki nad niemowlęciem nauczyłam się chyba najwięcej, choć nie tyle samego przewijania, czy ubierania bobasa, bo to jest w pewien sposób intuicyjne, co tego, na co zwrócić uwagę kupując różne rzeczy dla dziecka. Za czasów naszych mam, w sklepach nie było ani wyboru ubranek, ani kosmetyków, więc sprawa była nie co prostsza. Teraz są dostępne przeróżne ubranka, ale nie wszystkie są wygodne i komfortowe dla dziecka,  a poza tym łatwe do przebierania szczególnie dla niewprawionej Mamy. Podobnie jeśli chodzi o kosmetyki – półki sklepowe się pod nimi uginają i przez to trudniej podjąć decyzję, co najlepiej wybrać. Dlatego szczególnie na początku dobrze jest posłuchać rad osoby, która się na tym zna.

Nauczyłam się ćwiczeń przygotowujących do porodu

Na zajęciach fizycznych z fizjoterapeutą wykonywaliśmy ćwiczenia, których nie znalazłam w żadnych gotowych zestawach dla ciężarnych. To był chyba najprzyjemniejszy moment na szkole rodzenia. Uczyłyśmy się tego jak oddychać w trakcie porodu i w trakcie samego parcia, tego jakie pozycje możemy przybierać przy skurczach i w jaki sposób może w tym pomagać partner. A osoby towarzyszące dostały instrukcje w jaki sposób robić nam naprawdę przyjemne masaże pleców 🙂

Nie znam nikogo, kto był na szkole rodzenia i uważa, że to niepotrzebne

Argument ostatni. I trudno się z tym kłócić. Każdy zna osoby, które egzystują pod szyldem: „Nie znam się, to się wypowiem”. Często więc, gdy ktoś nam odradza udział w szkole rodzenia, warto dowiedzieć się, czy ta osoba wie o czym mówi i sama na niej była. Ja osobiście znam osoby, które mówiły że część rzeczy wiedziały i wtedy się nudziły na zajęciach, ale i tak sporo z nich wyniosły. Nie znam natomiast osób, które uważają to doświadczenie za zbędne, a w szkole rodzenia były, a to o czymś świadczy.

A czy Wy byłyście na szkole Rodzenia? Było warto? 🙂

 

Podoba Ci się ten post? Jeśli tak, zostaw komentarz lub daj mi like na fb.  To mnie bardzo motywuje i dzięki temu wiem, że to co robię MA SENS!

Dziękuję!