Jak przygotować wyprawkę i nie zbankrutować? cz. I

Kompletowanie wyprawki dla noworodka jest jednym z najprzyjemniejszych aspektów przygotowań do macierzyństwa. Sama nie mogłam się już doczekać chwili, gdy będę mogła kupować pierwsze ubranka i inne akcesoria dziecięce. Co prawda zdarzyło mi się już nie raz usłyszeć, że lepiej zostawić zakupy dla Maluszka, na czas po jego narodzeniu, ale bynajmniej nie zamierzałam tak zrobić. To chyba jeden z najbardziej rozpowszechnionych przesądów związanych z ciążą.

Podobno kupowanie rzeczy dla noworodka jeszcze przed jego urodzeniem, wywoła poważną chorobę u dziecka, lub jego śmierć. Zabobony dotyczące ciąży naprawdę potrafią mrozić krew w żyłach młodych Mam i nie mogę się nadziwić, że w dzisiejszych czasach, ktoś jeszcze w ten sposób myśli. A o tym, że myśli, można się łatwo przekonać i jeśli same tego nie doświadczyłyście od innych osób, to wystarczy zerknąć na fora internetowe, które aż roją się od obaw przed spełnieniem się takiej „przepowiedni”.

Nie ulegając więc żadnym przesądom, skompletowałam wyprawkę dla dziecka jeszcze przed jego narodzinami (o zgrozo!)  i polecam takie rozwiązanie, ponieważ po pierwsze mamy teraz więcej czasu, niż po porodzie, a po drugie w ciąży możemy dysponować większą siłą do chodzenia po sklepach, niż np. kilka dni po urodzeniu dziecka.

Przygotowywanie wyprawki rozpoczęłam w 6 miesiącu i poświęciłam na nią sporo czasu. Przede wszystkim przeglądałam strony internetowe, fora dyskusyjne, sięgałam po literaturę, uczestniczyłam w szkole rodzenia i rozmawiałam z innymi mamami na temat tego, co faktycznie jest przydatne w tym pierwszym okresie życia dziecka.Okazało się, że jest to dużo trudniejsze, niż się wydawało. Oczywiście, jeśli mamy nieograniczony budżet, który możemy na nią przeznaczyć, sprawa staje się nieco prostsza. A faktycznie znam osoby, które na wyprawkę wydały 4-5 tysięcy złotych. Dla porównania, to ponad dwa razy więcej niż ja. Jak to zrobiłam?

Kierowałam się kilkoma prostymi zasadami:

  • nie wszystko musi być nowe. Rzeczy używane również mogą być bardzo dobre jakościowo, a przecież jak wiadomo już po wyjściu ze sklepu wartość każdego towaru spada o 50%. Często więc można dostać niezużyty towar, za dużo niższą cenę!
  • Nie na wszystkim można oszczędzać. Ubranka, pościel, czy pieluchy dla dziecka powinny być dobrej jakości, nawet jeśli kosztują przez to więcej. W końcu Noworodek będzie miał je cały czas na sobie, więc taką oszczędnością narażamy go na permanentny dyskomfort.
  • Nie  kupuję używanych pieluch tetrowych, butelek do karmienia, ręczników, smoczków czy otwartych kosmetyków.

W mojej wyprawce znalazły się następujące rzeczy:

Ubranka:

Część ubranek kupowałam nowych, a część mam z odzysku. Większość z nich nabyłam na olxie. Nie zdecydowałabym się pewnie na zakup używanych ubranek przez allegro, bo przecież nie mogłabym ich zobaczyć i dotknąć, a odbiór osobisty to umożliwia. Dzięki temu, kupiłam wiele fajnych rzeczy za naprawdę śmieszne pieniądze – kilka złotych za sztukę! kupowałam ubranka również w większych rozmiarach, bo nie wiadomo dokładnie jak duże się dziecko urodzi, więc w myśl idei, że przezorny zawsze ubezpieczony, przygotowałam się również na wielkoluda 🙂 A jeśli nim nie będzie, to przecież w końcu też urośnie i na pewno będzie potrzebował tych rzeczy, więc nic się nie zmarnuje.

W mojej wyprawce znalazły się:

  1. śpioszki i półśpioszki
  2. pajacyki
  3. spodenki i rampersy
  4. bluzeczki
  5. kaftaniki
  6. body z długim i krótkim rękawem
  7. czapeczki
  8. niedrapki i skarpetki

Łóżeczko

Co do łóżeczka miałam dwa podstawowe wymagania: regulowana wysokość (bardzo ważne!) oraz szuflada, bo jest bardzo fajna oszczędność miejsca. Przeglądałam mnóstwo stron w internecie, czytałam opinie o różnych firmach i chodziłam po sklepach. Ogólnie ceny w sklepach były na poziomie 600-1000 zł, za to, co bym chciała. Bardzo spodobały mi się łóżeczka firmy Gluck i mają bardzo dobrą opinię, więc ostatecznie znalazłam na olx ofertę, która mnie satysfakcjonowała.

Tak ono wygląda:

łóżeczko

Firma Gluck. Zapłaciłam za nie 220 zł. Nie posiada żadnych zniszczeń.

Wózek 3 w 1

To chyba największy wydatek w wyprawce, dlatego chyba najwięcej czasu poświęciłam poszukiwaniom wózka. Początkowo planowałam kupić tylko gondolę, ale ponieważ ostatecznie zakochałam się bez pamięci w wózeczkach firmy bebe confort , postanowiłam skupić się tylko na tej firmie i kupić model 3 w 1. Mój nabytek wygląda tak:

wozek

Zestaw składa się z:

  • gondoli
  • spacerówki
  • fotelika samochodowego
  • torby z przewijakiem
  • śpiworka

Jestem nim zachwycona i bardzo dumna z tego zakupu. A wracając do tematu oszczędzania, wózeczek kupiłam używany i sprawdziłam – jest pozbawiony jakichkolwiek wad technicznych, kosztował mnie 300 zł – z całym zestawem. Właściwie wszystkie elementy udało mi się ściągnąć i wyprać, więc wózek wygląda jak nowy 🙂

 

W kolejnej części opowiem o dalszych przygodach z oszczędzaniem, przy szykowaniu wyprawki dla Maluszka. Polecam wszystkim Mamom, które mają więcej czasu, wyszukiwanie atrakcyjnych ofert, bo naprawdę można kupić bardzo dobre i porządne rzeczy w niskich cenach, a pieniądze zaoszczędzić na inne wydatki związane z Maluszkiem, bo tych na pewno i tak będzie sporo 🙂

 

Podoba Ci się ten post? Jeśli tak, zostaw komentarz lub daj mi like na fb.  To mnie bardzo motywuje i dzięki temu wiem, że to co robię MA SENS!

Dziękuję!