Projektor i lampka Żabka BRIGHT STARTS

Zbliża się okres świąteczny,  a w sklepach zaczyna się prezentowy szał, który chyba wszystkich rodziców przyprawia o zawrót głowy. Co kupić, żeby nie przepłacić, żeby zainteresować dziecko na dłużej, dać mu bezpieczeństwo i komfort użytkowania, a także zadbać o jego rozwój adekwatny do wieku? No właśnie, to jest nie lada wyzwanie, bo zabawek dla dzieci jest teraz całe mnóstwo, a jednak maluchy szybko się nimi nudzą i proszą o kolejne. Ale wciąż scenariusz się powtarza. Osobiście nie chciałabym żeby moje dziecko miało cały pokój zabawek, ale kilka takich, które spełnia ważne dla mnie kryteria. Wydaje mi się, że najtrudniej o te zabawki, które przydatne są przez dłuższy okres czasu, dlatego też o takiej zabawce chcę dzisiaj napisać.

Projektor/ lampka żabka z muzyką to zabawka dla dzieci od pierwszego dnia życia. Pewnie zastanawiacie się, co dziecko, które dopiero co przyszło na świat, może robić z taką żabą. No też się zastanawiałam 😉 Otóż ma ona kilka funkcji:

  • projektor z gwiazdkami i księżycem w 3 kolorach
  • 3 rodzaje muzyki: kołysanki, szum oceanu oraz dźwięki natury
  • regulacja głośności
  • możliwość ustawienia czasu działania
  • wbudowana lampka nocna (łatwo uruchamiana)

Więcej o jej funkcjach możecie oczywiście poczytać  na stronie producenta  (klik).Ja natomiast zajmę się oceną żabki w kilku kategoriach, które moim zdaniem zabawka spełniać powinna.

BEZPIECZEŃSTWO ocena 5/5

Podstawą jest  to, żeby zabawka była bezpieczna dla dziecka. Nie chciałabym przecież cały dzień stań nad córką i pilnować, żeby nie zjadła części zabawki, albo nie zrobiła sobie krzywdy ostrymi kantami, czy też żeby dostanie się do baterii było kwestią mocniejszego popchnięcia zabawki.

Żabę oceniam na bardzo bezpieczną zabawkę. Żadnych ostrych krawędzi, a baterie są zabezpieczone śrubkami, więc dostanie się do nich bez śrubokręta nie jest możliwe. Uważam, że rzeczywiście nadaje się pod tym kątem dla malucha od pierwszego dnia życia.

CENA ocena 4/5

Cena żaby to około 79 zł (w internecie), a w Empiku, czy Smyku jest drożej. Cena nawet w porządku, biorąc pod uwagę, że dziecko może korzystać z projektora i łagodnych melodii do usypiania nie tylko w okresie niemowlęcym, ale również dłużej, szczególnie jeśli je polubi i się do nich przyzwyczai, więc nie wydajemy kasy na zabawkę, która przyda się zaledwie na kilka miesięcy.

JAKOŚĆ ocena 5/5

Jakość wykonania oceniam wysoko. Jak to przy dziecku, żaba już kilka razy dostała w nos i wylądowała na ziemi, ale jest cała i zdrowa i nic jej się nie stało 🙂 Także nie jest to jedna z tych zabawek, na które trzeba chuchać i dmuchać, bo przy pierwszym upadku odpadnie im ucho, albo rączka.

PRZYDATNOŚĆ ocena 3/5

Przydatność, czyli to, czy faktycznie dziecko zajmuje się tą zabawką, czy po chwili się ona nudzi i idzie w kąt. Z napisaniem recenzji czekałam dosyć długo, bo Marta ma już 3,5 miesiąca, a żabę mamy prawie od urodzenia, ale mała skutecznie ją ignorowała przez dłuższy czas. Jak szum, to wolała szumisia, melodia ją wkurzała, bo była chyba jeszcze zbyt skomplikowana, a projekcji na suficie na początku nie bardzo widziała. Dopiero około 3 miesiąca zainteresowała się żabą i lubi się bawić przy jej melodiach- to ją uspokaja i wycisza, bo ogólnie jest bardzo pobudzona (delikatnie mówiąc) 🙂 A jeśli chodzi o projektor, to nie specjalnie ją na razie interesuje, stąd też taka ocena.

SKUTECZNOŚĆ ocena 3/5

Skuteczna zabawka, czyli taka, która spełnia swoją rolę. Według producenta zadaniem tej zabawki było usypianie i wyciszanie dziecka. No cóż, o zasypianiu nie ma mowy, ale nie będę tutaj zbyt mocno obwiniać żabki, bo to chyba nie jej wina. Moja Marta (póki co) nie zasypia sama i jak jest zmęczona to żaden projektor ani muzyczka nie pomoże, tylko rodzic, który ukołysze ją do snu. A żaba? No cóż, nie przeszkadza, ale o zbyt wielkiej pomocy też bym nie mówiła. To nie jest żadna magia, więc raczej cudów nie zdziała, ale jeśli masz dziecko, które lubi kołysanki, bądź uspokaja się szumem, to być może dzięki żabie będzie umiało zasnąć w towarzystwie gwiazdek i księżyców mieniących się na suficie. 🙂 Co do samej lampki – to bardzo przydatna funkcja, choć na razie nie dla dziecka, tylko dla mnie, bo nie raz towarzyszy mi w nocnej wędrówce do toalety, albo kuchni. 😉

Podsumowując…

Jeśli tak jak ja, szukacie wszelkich sposobów żeby wyciszyć swojego Malucha, to na pewno jest to nadzieja i polecam spróbować. U mnie cudów nie zdziałała póki co i na cuda nie liczę, ale widzę już, że Marta lubi dźwięki melodyjek i ogląda z zaciekawieniem żabę, a nie patrzy już na nią wrogo, także kto wie, może kiedyś się zaprzyjaźnią?:)

 

 

  • Kasia

    Akurat ostatnio nasza córcia dostała taką żabkę w prezencie.Bardzo fajna i funkcjonalna zabawka aczkolwiek myślę że nasze dzieciaczki muszą troszkę do niej „dorosnąć”. Moim zdaniem o niebo lepsza niż kolejny pluszak albo inny zbieracz kurzu.

  • Tak, to prawda, wydaje mi się, że żaba lepiej sprawdzi się u trochę starszego dziecka, które bardziej zainteresuje się projektorem i pewnie też chętnie posłucha muzyczek jako kołysanek. A taki Maluch, to najchętniej słuchałby i widziałby tylko mamę 🙂