Jak zorganizowałam swój dzień z dzieckiem?

Czas po porodzie przypomina życie w marazmie – niedospanie, przemęczenie i jeden wielki chaos. Ja pierwsze dwa tygodnie życia mojej Córki pamiętam jakby przez mgłę: dni zlewały mi się z nocami, z domu prawie nie wychodziłam (poza jednym spacerem po osiedlu, który był wieeelkim urozmaiceniem- czułam się jakbym zdobywała górskie szczyty!) i cały mój świat ograniczał się do tej Małej Istotki. Z czasem wszystkie czynności, które trzeba wykonywać przy dziecku, szły mi co raz lepiej, ale nadal czas jakby przeciekał mi między palcami. Tak, wiem, że oklepane, ale po porodzie naprawdę wszystko się zmienia. Czasem orientowałam się, że jest już południe, a ja jeszcze nie zaczęłam szykować obiadu. Ba! Nawet nie przebrałam się z piżamy.

Tak mijał dzień za dniem, a ja dochodziłam do wniosku, że czuję się co raz gorzej ze sobą. Nie miałam żadnych stałych punktów w ciągu dnia. Wszystko zależało od dziecka. I tak po jakimś czasie zdałam sobie sprawę, że ja w ogóle nie jestem ważna, nie mam nic swojego. Wierzcie mi, że chodzenie cały dzień w piżamie było fantastyczne, gdy po pracującym tygodniu, można było w sobotę pozwolić sobie na taki luksus. Ale jeśli tak wygląda codzienność, to można się w tej piżamie totalnie zakisić. Już widzę ten tłum idealnych matek, które z satysfakcją chcą mi powiedzieć: „A ty myślałaś, że macierzyństwo to będzie odpoczynek i czas dla siebie!”. Nie, tak to nie myślałam, za to myślałam, że nie trzeba poświęcać 100% siebie i rezygnować ze wszystkich własnych potrzeb. I wiecie co? Dalej tak myślę!

Ale nie tylko, o to chodzi. Kiedy pracowałam zawodowo, to czerpałam satysfakcję ze swojej pracy, z rozmów z ludźmi i zrealizowanych wyzwań, które podejmowałam. Po całym dniu, mogłam sobie powiedzieć, że naprawdę dużo dziś zrobiłam: byłam na ważnym biznesowym spotkaniu, rozwiązałam skomplikowany problem klienta, napisałam fragment kodu, który się ładnie skompilował, a na koniec poszłam jeszcze na lekcje angielskiego, albo wieczorny fitness. Tak, to jest dzień pełen przeżyć i emocji! Mam prawo po im odpocząć: wziąć relaksującą kąpiel i walnąć się na łóżko, a w telewizji puścić najgłupszy serial, jaki akurat grają i totalnie się „odmóżdżyć”. A jak będę miała ochotę, to zasnę i porządnie się wyśpię, bo przecież muszę mieć siły na kolejny dzień.

A teraz? Czasem po całym dniu, wydaje mi się, że nic nie zrobiłam. Gdy siadam do wieczornego karmienia, zastanawiam się, czemu ja jestem taka zmęczona. W sumie nawet głupio komuś o tym powiedzieć, no bo czym ja niby jestem taka zmęczona – tym że włączyłam pralkę? Albo przeszłam się z dzieckiem na spacer? No właśnie, brzmi żenująco więc jak się tym dzielić z kimś, kto właśnie wrócił z pracy, gdzie robił naprawdę WIELKIE i WAŻNE rzeczy?

De facto jestem teraz na urlopie (bo tak to ktoś nieszczęśliwie nazwał) macierzyńskim, a ludzie na urlopach najczęściej odpoczywają. Powinna być przy tym jakaś gwiazdka z dopiskiem, że MATEK TO NIE DOTYCZY, bo przecież praca jest w trybie całodobowym 24 h na dobę, 7 dni w tygodniu i to taka, której właściwie nie widać, więc ciągle niby pracujesz, a właściwie wygląda to tak, jakbyś nic nie robiła cały dzień.W pewnym sensie nie chodzi już nawet o innych, tylko o to, że sama dla siebie miałam poczucie, że nic nie robię. Więc zrobiłam mały test. Wzięłam kartkę i zapisałam na niej wszystkie rzeczy, które zrobiłam tego dnia. I ciągle przypominałam sobie coś jeszcze i coś jeszcze. Kartka zapełniła się w kilka minut. I wtedy zdałam sobie sprawę z tego, że to nie jest tak, że robię za mało, tylko że robię wszystko mechanicznie i nawet nie zdaję sobie z tego sprawy. Wierzcie mi, że jak zobaczyłam tą listę, to byłam z siebie naprawdę dumna!

I od tej pory robię tak codziennie,z tym że zapisuje wszystko rano, a nie wieczorem. Codziennie przy śniadaniu, albo porannym karmieniu, wpisuję sobie w kalendarz wszystkie rzeczy, które chcę zrobić. Nawet te małe, bo przecież choć puszczenie prania trwa tylko 10 minut, to nie zmienia to faktu, że ja w tym czasie nie leżę do góry brzuchem, tylko jednak pracuję! Nie zapisuję tylko tych rzeczy, których wykonanie trwa krócej, niż ich zapisanie- więc zasada jest prosta. 🙂

Cały dzień lista leży na wierzchu, w widocznym miejscu, a ja co jakiś czas podchodzę do niej i odznaczam kolejne czynności. Czuję się super, jak wieczorem patrzę na pełną listę i WIEM po czym jestem zmęczona. A Ty? 🙂

_________________________________________________________________

Podoba Ci się ten post? Jeśli tak, zostaw komentarz lub daj mi like na fb.  To mnie bardzo motywuje i dzięki temu wiem, że to co robię MA SENS!

Dziękuję!

Czym się sugerować, przy podjęciu decyzji o szczepieniu dzieci?

Szczepienia to temat, który zawsze wywołuje sporo emocji – niezależnie od sytuacji i właściwie w każdym gronie, w którym zostanie podjęty, znajdą się tacy, którzy są gotowy wyrazić swoje zdanie z niewzruszoną pewnością wyrokując na temat tego, czy należy szczepić dzieci. Swoją drogą jest to chyba największe wyzwanie i najtrudniejsza decyzja, jaką muszą podjąć młodzi rodzice, po narodzinach dziecka. Choć podjąć muszą właściwie już wcześniej, bo pierwsze szczepienia w Polsce mają miejsce w drugiej dobie po porodzie. Continue reading „Czym się sugerować, przy podjęciu decyzji o szczepieniu dzieci?”

5 HITÓW kosmetycznych do 20 zł, które ogarną twoje ciało po porodzie!

Wielki ciążowy brzuszek to jedna z piękniejszych rzeczy, która mnie spotkała. Pamiętam jak w 6 tygodniu ciąży oglądałam się wnikliwie w lustrze z każdej strony z nadzieją, że będzie już coś widać. Albo jak co rano ubierając się do pracy, sprawdzałam, czy moje spodnie nie są już czasem trochę ciasne, a one jak na złość wydawały się wtedy luźniejsze niż zwykle. Continue reading „5 HITÓW kosmetycznych do 20 zł, które ogarną twoje ciało po porodzie!”

Życzliwe porady, które robią z ciebie złą Matkę

Wielu ludziom wydaje się, że dziecko jest sprawą ogółu społecznego. Od momentu narodzin… a nie! właściwie od momentu poczęcia ludzie interesują się tobą i twoim dzieckiem, obdarzając je należytą troską. Kto przeżył ciążę i nie usłyszał choć raz uwag o tym, co ma jeść, pić, czego nie robić?- ręka w górę! Z uśmiechem na ustach wspominam te mniej lub bardziej życzliwe porady, które wtedy często brałam sobie do serca w trosce o Maleństwo. Teraz pewnie mądrzejsza o swoje doświadczenia, wiem, że słuchać trzeba przede wszystkim siebie, a rady innych brać z przymrużeniem oka. Continue reading „Życzliwe porady, które robią z ciebie złą Matkę”

5 rzeczy, których NIE MOŻESZ ROBIĆ jeśli masz wymagające dziecko

Całymi dniami nosisz dziecko na rękach, a w przerwach kiedy nie dajesz już rady uspokajasz dziecko piersią. Nie masz czasu umyć zębów. Pójście do toalety, zawsze odbywa się w towarzystwie, a w przeciwnym razie narażasz się na bezzwłocznie uruchomioną syrenę alarmową, którą usłyszy całe osiedle, a jego mieszkańcy z pewnością bezbłędnie oskarżą cię o krzywdzenie potomka. Continue reading „5 rzeczy, których NIE MOŻESZ ROBIĆ jeśli masz wymagające dziecko”

To naprawdę działa, czyli 5 porad dla mam niemowlaków!

Ostatnio prosiłam Was o wypełnienie ankiety na temat karmienia, zachowania i snu niemowląt. Na podstawie Waszych odpowiedzi, udało mi się zauważyć pewne tendencje, które zebrałam w liście poniżej. Są to skuteczne metody, oraz zależności zachowania dzieci od naszego postępowania z nimi. Ciekawa jestem, czy będą one dla Was zaskoczeniem, czy wręcz przeciwnie. U mnie właściwie wszystko to się sprawdza! Continue reading „To naprawdę działa, czyli 5 porad dla mam niemowlaków!”

Dlaczego boimy się porodu?

Zastanawiałaś się kiedyś, skąd się właściwie bierze lęk przedporodowy? Czy kobiety nagle zaczynają się bać czegoś, co jest naturalną konsekwencją ich stanu? Przecież zanim zajdą w ciążę, wiedzą, że dziecko trzeba będzie urodzić i że to będzie boleć. Więc czemu nagle narasta w nas strach przed tą chwilą, która de facto jest też tym, na co czekamy przez 9 miesięcy? Continue reading „Dlaczego boimy się porodu?”

„Dobre” rady dla ciężarnej

W ciąży jesteśmy szczególnie narażone na „dobre” rady, które docierają do nas z każdej strony. Właściwie dla otoczenia stajemy się jak dzieci, którym trzeba wytłumaczyć ten świat. A przynajmniej takie wrażenie można odnieść, otrzymując na każdym kroku pouczenia dotyczące stylu życia, sportu, jedzenia, spania, czy stroju. Continue reading „„Dobre” rady dla ciężarnej”